Zaniedbania i najczęstsze błędy logopedów

Antoni Bochniarz

Zaniedbania i najczęstsze błędy logopedów

Minęły czasy kiedy do efektów trzeba było dochodzić często metodą prób  i błędów. Skoro o efektach terapeutycznych i skuteczności danego logopedy decyduje nie dyplom wyższej uczelni i nie certyfikaty ze zbiorowych mitingów, konferencji i szkoleń, a umiejętności praktyczne, to takowych należy szukać u doświadczonych praktyków, chcących dzielić się swoim dorobkiem. Moje doświadczenia w szkoleniu praktycznym logopedów pozwalają mi wskazać na niżej zamieszczone błędy i zaniedbania nie tylko początkujących praktyków. Oto one.

1. Zbyt wczesne decydowanie się na świadczenie usług prywatnych bez dostatecznego przygotowania praktycznego.

2.Ubóstwo zaplecza diagnostyczno-teraputycznego (elektronicznego, technicznego, informatycznego) oraz przewaga metod werbalnych i obrazkowych wspomagających terapię.

3. Kuszenie, składanie obietnic i promowanie swoich usług ofertą bez pokrycia.

4. Lęk przed pacjentem dorosłym i rozsiewanie przed nim nieprawdziwych lub pesymistycznych prognoz i opinii.

5. Brak oddziaływań motywujących i amplifikujących nadzieję, z którą przychodzi pacjent, w której znajduje się potencjał terapeutyczny.

6. Bagatelizowanie wczesnych objawów zaburzeń mowy i sugerowanie, że dziecko z wady wyrośnie.

7. Brak uwzględniania w diagnozie i w terapii dodatkowych dysfunkcjonalności, które decydują o efektywności w usprawnianiu mowy.

Stymulator logopedyczny

Stymulator logopedyczny

8. Brak wykorzystywania metod, technik i narzędzi aktywizujących  pacjenta w terapii (stymulatory, wibratory, analizatory, sondy, programy komputerowe). Brak inwestowania w warsztat pracy, to skąpstwo w inwestowaniu na rzecz pacjenta.

9. Nieodpowiednia kolejność korekcji głosek przy dyslalii wielorakiej złożonej.

10.  Brak oddziaływań motywujących rodziców dziecka z wadą wymowy do współpracy z terapeutą.

11.  Schlebiające i ingracjatorskie zachowania terapeuty wobec pacjenta lub jego rodziców jako efekt braku kompetencji i braku poczucia pewności w roli zawodowej. Tacy terapeuci, w ocenie pacjentów, bywali bardziej mili, ale mniej skuteczni.

12.  Brak egzekwowania zaleceń podawanych do domu.

13.  Brak stworzenia korzystnych warunków (czasowych i narzędziowych) do przewarunkowywania patomechanizmów.

14.  Oczekiwania i cele nie na miarę możliwości pacjenta.

15.  Koncentrowanie się w terapii jedynie na patologicznych objawie, a pomijanie sfery psychicznej, duchowej i silnych stron osobowości pacjenta.

16.  Objawowe a nie przyczynowe podejście w terapii jąkania.

17.  Brak metodycznego przygotowania w zakresie użytkowania pomocy technicznych i informatycznych w terapii.

18.  Nadmierna fetyszyzacja sprzętu i pomocy informatycznych w terapii.

19.  Brak dbałości o polisensoryczne oddziaływanie w korekcji zaburzeń mowy i brak odwoływania się do preferencyjnych modalności pacjenta.

20.  Brak dostrzegania faktu, że w gabinetach mamy do czynienia z osobami, które mają swój potencjał, swoje oczekiwania, wyobrażenia, potrzeby zaspokojone i zdeprywowane oraz nadzieję, że my przyjdziemy im z pomocą, że profesjonalnie zajmiemy się nimi.

21.  Nieumiejętność, brak lub niedostateczne integrowanie interdyscyplinarnej wiedzy na użytek określonego problemu terapeutycznego.

22.  Brak zindywidualizowanego podejścia i rutyniarskie zachowania w terapii oraz dehumanizacja postawy w relacji pacjent terapeuta.

Książki Antoniego Bochniarza

Książki Antoniego Bochniarza

23.  Brak aktualizowania wiedzy i brak wykorzystywania najnowszych zdobyczy składowych logopedii oraz dziedzin zbliżonych do niej.

24.  Zaniedbywanie  wspierania terapii postawami i zachowaniami sojuszników z kręgu osób najbliższych pacjentowi. Brak pozyskiwania sojuszników.

25.  Brak konsultowania trudnych przypadków u doświadczonych terapeutów i w efekcie dochodzenie lub niedochodzenie do efektów metodą prób i błędów poprzez liczne eksperymenty zniechęcające pacjentów.

26.  Brak dbałości o pozyskiwanie pacjenta do terapii, uprzedzanie się do niego.

27.  Prezentowanie postawy nadmiernej tolerancji lub nadmiernego rygoryzmu, co nie sprzyja dobrym efektom i skuteczności w terapii.

28.  Nieumiejętność przyznania się do braku kompetencji i doświadczenia, a w efekcie eksperymentowanie i doprowadzanie do jatrogennych uwarunkowań.

29.  Nieumiejętność pozyskiwania do współpracy trudnych pacjentów i trudnych rodziców.

30.  Brak odwoływania się w terapii do motywatorów wewnętrznych i zewnętrznych pacjenta.

31.  Nieumiejętność lub niepodejmowanie poszukiwań konkurencyjnego substytutu w miejsce podtrzymywanej patologii.

32.  Stosowanie tych samych procedur, technik i metod do różnych potrzeb, różnych duchowości i wrażliwości oraz brak zindywidualizowanego podejścia terapeutycznego, które wymaga od terapeuty postawy kreatywnej.

33.Pozostawanie w zawodzie w roli niewolnika, wyrobnika i osoby przypadkowej wśród specjalistów danej profesji, dla której problemy osób szukających pomocy nie są wyzwaniami, a ciężką i żmudną pracą. Takim chciałoby się powiedzieć: Jeśli praca z ludźmi i dla ludzi nuży i męczy cię, zajmij się czymś innym. Pozostaw tę pracę dla specjalistów, którzy z oddaniem, zaangażowaniem i z radością niesienia pomocy pochylają się nad dużymi problemami małych ludzi.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Terapia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.