Wazeliniarze, pochlebcy, ingracjatorzy – z dala od takich!

Nie ma takich dzieł i takich usług, od których nie mogłoby być lepszych. Dlatego dziwią mnie wpisy w książkach, w kronikach, w pamiętnikach pełne pochlebstw, zachwytów i przesłodzonych komplementów. Czyżby wpisujący się źle życzyli organizatorom spotkań? Kiedyś byłem w pewnym ośrodku wczasowym, który dopiero drugi rok specjalizował się w świadczeniu pewnych prozdrowotnych usług. Dyrekcja miała świadomość niedostatków, braków i niedociągnięć. Poproszono nas (uczestników turnusu) abyśmy swoje propozycje, sugestie, uwagi i postulaty spisali i w takiej formie przedstawili im. Byli nam wdzięczni za podsunięte im propozycje i przekazane sugestie. Wyjeżdżający z ośrodka nie narzekali, gdyż z wyrozumiałością potraktowali wszelkie uchybienia i docenili to, że postanowiono uwzględnić ich sugestie i prośby. Z pewnością wielu ponownie odwiedziło ten ośrodek.

Są osoby, które lubią otaczać się pochlebcami. Wokół takich roznosi się woń kadzideł. Jednak nie są świadome ile przez to tracą, że ewentualne zyski tylko chwilowo poprawiają im samopoczucie. Są odcięci od prawdy na swój temat i przez to mają mniejsze szanse na poznanie prawdy o sobie, na rozwój, na doskonalenie się.

Ludzie zalęknieni, niepewni siebie, niepewni swej wartości, bojący się nowych wyzwań, zamknięci na nowe, na rozwój, zazwyczaj otaczają się pochlebcami i zamykają się w rutynie. Tacy częściej idą w rytm cudzych bębnów, niż za potrzebą własnego rozwoju. Tacy z czasem karłowacieją i przestają być wydajni na postawionym stanowisku. Otaczanie się takimi osobami prowadzi do degrengolady, do wypaczeń, do nadużyć, do zubożenia, do zahamowania w rozwoju. Tacy ludzie mają silniej wypracowane mechanizmy przystosowawcze, niż postawy kreatywne, zmieniające rzeczywistość zastaną na lepszą. Spośród takich najczęściej wywodzą się ci, którzy otaczają się donosicielami, gdyż nie są pewni zajmowanego stanowiska i każdą krytykę przyjmują jako atak na ich cherlawe ego.

A więc, otwartość na życzliwą krytykę, to szansa na dobre liderowanie. Nawet w nieżyczliwie wypowiadanych uwagach można znaleźć ziarno prawdy warte uwzględnienia. Wolno się uczyć nawet od wroga (Owidiusz). Żałosny jest ten, kto boi się stanąć w świetle krytyki. Niestety, odwaga jest elitarną cnotą. Nie ma krytyki szkodliwej; tylko brak krytyki przynosi szkodę (Stefan Kisielewski).

Ponieważ jeden człowiek nie jest w stanie opanować wielu dyscyplin wiedzy w ciągu swego życia, to podejmując ważne dla grupy, dla wspólnoty decyzje, powinien konsultować je z osobami, które znają się na danym zagadnieniu. Tak postępuje światły menadżer, rozsądny przełożony i dobry lider grupy. Tak powinien postępować każdy z nas. Warto i to wziąć pod uwagę.


Ten jest dobrym przyjacielem, kto mówi dobrze o nas za naszymi plecami.
Są ludzie, których uprzejmość gorsza jest od bezczelności.
Dojrzałość polega między innymi na tym, że przestajemy czekać na cudzą akceptację naszego postępowania i odczuwać lęk przed czyimiś sądami.
Obawiać się trzeba nie tych co mają inne zdanie, lecz tych, co mają inne zdanie, ale są zbyt tchórzliwi by je wypowiedzieć.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Nie tylko praca. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.