Co oznacza brak inwestowania w warsztat pracy?

 

Gdy wiele dziedzin życia wspierają osiągnięcia elektroniczne, techniczne i informatyczne, pozostawanie jedynie przy werbalnych metodach oddziaływania może być odczytane przez naszych pacjentów lub ich rodziców jako:

  • nienadążanie za współczesnymi osiągnięciami i praca archaicznymi metodami,
  • brak inwestowania w pacjentów i chęć dorobienia się tanim kosztem przy udziale werbalnych i obrazkowych metod oraz swoiste skąpstwo na rzecz naszych podopiecznych,
  • lęk przed nowoczesnymi metodami i technikami diagnozowania i oddziaływania oraz dorabianie swoistej ideologii tłumaczącej fobijne postawy.
Instrumentarium logopedyczne

Instrumentarium logopedyczne

Skoro udowodniono, że wspieranie praktyki elektronicznymi i technicznymi urządzeniami skraca czas terapii, podnosi efektywność, obniża koszty i daje więcej satysfakcji, to rezygnacja z nich oznaczać może ignorancję i brak profesjonalizmu w uprawianiu zawodu. To postawa podobna do kwestionowania przydatności pralki w gospodarstwie domowym.

Brak wspierania praktyki wymienionymi urządzeniami to brak aktywizacji pacjenta w usprawnianiu procesu komunikatywnego, to przeciążenia głosowe logopedy, to mniejsze efekty, to odejścia pacjentów do tych specjalistów, którzy sprzęt posiadają, to wchodzenie specjalisty na obszar schlebiania by zniwelować niedostatek efektów praktyki, to rozdawanie głasków przy braku efektów, to poczucie niepewności w roli zawodowej. Oto przykład.

Rodzice Michała (lat osiem) chodzili z nim do logopedy przez trzy lata z powodu dyslalii wielorakiej złożonej, na którą składały się: palatalizacja głosek dentalizowanych, rotacyzm (r = j) oraz ubezdźwięcznianie globalne spółgłosek dźwięcznych. Efekty po trzech latach były nader mizerne, gdyż w ciągu tego czasu dziecko opanowało zaledwie trzy spółgłoski dźwięczne.

Wizyty u innego logopedy sprawiły, że problem wady wymowy został zlikwidowany w ciągu trzech miesięcy.  Zastosowanie wkładki artykulacyjnej oraz wypożyczenie wibratora logopedycznego do zastosowań w ćwiczeniach domowych, a także wpieranie terapii innymi metodami i pomocami, dały tak zadowalający rezultat w tak krótkim czasie.

Którego logopedę wybiorą rodzice dla swego dziecka? Czy tego, który schlebia, stara się przypodobać rodzicom i dziecku, który rozdaje głaski emocjonalne, czy tego, który ma efekty dzięki inwestycjom sprzętowym i właściwemu podejściu do zawodu?

Brak wspierania praktyki osiągnięciami elektroniczno-informatycznymi, to także poczucie nienadążania za rozwojem danej dyscypliny, to poczucie mniejszych kompetencji, to dochodzenie lub niedochodzenie do efektów metodą prób i błędów. To brak profesjonalizmu na obszarze praktyki, to zaniżanie swoich możliwości, to jatrogenne i zniechęcające oddziaływanie na pacjentów, to kształtowanie niekorzystnego wizerunku naszej profesji, to mniej korzystna opinia o świadczonych usługach, to mniej liczna klientela, a w ślad za tym, mniejsze zarobki.

Antoni Bochniarz prezentuje Analizator Głosek

Antoni Bochniarz prezentuje Analizator Głosek

Długoletnie doświadczenia zawodowe przekonują mnie, że zarówno rodzice, jak i sami pacjenci doceniają zauważalne inwestycje na rzecz osób, którymi zajmują się specjaliści. Oto jeden z wielu przykładów.

Z Katowic przybył do mnie ojciec z siedmioletnim dzieckiem, gdyż był nieusatysfakcjonowany postępami w terapii w ciągu dwóch lat uczęszczania do logopedy. Dlaczego przyjeżdża pan do mnie, skoro w Katowicach są dobrzy logopedzi? – stwierdziłem. Ależ tam niczego nie ma! Tam nie ma żadnego sprzętu ani takich pomocy, jakie widzę u pana! – odpowiedział ojciec, obdarzając mnie zadatkiem zaufania na podstawie widzianego sprzętu.

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Nowoczesny gabinet, Pomoce logopedyczne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.